Ogłoszenia duszpasterskie

 

OGŁOSZENIA DUSZPASTERSKIE
  1. Dzisiejsza czwarta niedziela Wielkiego Postu nazywana jest niedzielą Laetare, czyli niedzielą radości. W połowie Wielkiego Postu Kościół wzywa nas do radości, aby wszyscy podejmujący trud przemiany serca wytrwali w tym codziennym wysiłku.
  2. Wielki Post to wyjątkowa okazja do nawrócenia, odnowienia przyjaźni z Bogiem. To czas powracania do korzeni wiary i zadziwienia nad tajemnicą Bożej miłości, której wyrazem jest obecność Jezusa w Eucharystii. Dobrze wykorzystajmy ten czas. Zbawiciel ciągle nas w tym umacnia, karmiąc nas swoim Ciałem, pokarmem na życie wieczne.
  3. W piątek W.P. razem z Chrystusem i Jego bolejącą Matką przemierzamy Drogę krzyżową, a w niedzielę rozpamiętujemy mękę Pana Jezusa podczas Gorzkich żali. Zachęcam do udziału przez transmisje na internecie.
  4. We wtorek 24 Narodowy Dzień Pamięci Polaków ratujących Żydów pod okupacją niemiecką. Wybór daty nawiązuje do dnia, w którym Niemcy w 1944 roku w Markowej zamordowali rodzinę Ulmów wraz z ukrywającymi się u nich Żydami. Dzień ten ma upamiętnić Polaków – bohaterów, którzy w akcie heroicznej odwagi, męstwa, współczucia i solidarności, wierni najwyższym wartościom etycznym i nakazom chrześcijańskiego miłosierdzia ratowali swoich żydowskich bliźnich od zagłady.
  5. Uroczystość Zwiastowania Pańskiego przeżywamy 25 marca. Wtedy celebrujemy początek naszego odkupienia. Syn Boży wcielił się w łono Maryi, aby wyzwolić nas spod panowania grzechu i zła. To Dzień Świętości Życia i Duchowej Adopcji Dziecka Poczętego. Komunikat naszego ks. Biskupa na stronie internetowej parafii jak i inne wiadomości.
  6. Pamiętajmy tego dnia o modlitwie za poczęte dzieci, ale również za ich matki i ojców. Prośmy, aby życie było szanowane od poczęcia aż do naturalnej śmierci, aby osoby starsze czy nieuleczalnie chore mogły godnie przeżywać swoje ostatnie dni na tej ziemi, nie lękając się o to, że zostaną nagle tego życia pozbawione. Prośmy też za tych, którzy nie doświadczają bliskości drogich im osób i ulegają pokusie skracania własnego życia, a także za tych, którzy w imię źle pojętej solidarności ułatwiają innym podjęcie i realizację tak dramatycznej decyzji, jaką jest zakończenie własnego życia. Prośmy, abyśmy potrafili docenić dar życia, jaki otrzymaliśmy, i potrafili tę wdzięczność okazywać i przekazywać ją dalej.
  7. W tygodniu na mszy modlimy się… Nadal mamy dyspensę od udziału we mszy. Kto nie musi niech nie wychodzi z domu.
  8. W czwartek 26 w Kościele polskim Dzień modlitw za więźniów z okazji wspomnienia Świętego Dobrego Łotra patrona skazanych na śmierć. Patronuje więźniom, kapelanom więziennym, przewoźnikom, proszącym o dobrą śmierć, pokutującym i nawróconym grzesznikom, skruszonym złodziejom. Wszyscy życiowo pogubieni zwracają się do niego o pomoc i wstawiennictwo, ponieważ jest wzorem osoby doskonale żałującej za grzechy.
  9. Od jutra codziennie od g.16.00 możliwość spowiedzi, msza św. oraz nowenna do św. Andrzeja Boboli.
  10. Spojrzenie Jezusa Chrystusa odmieniło życie niewidomego człowieka. To samo spojrzenie przeniknęło nasze serca w czasie eucharystycznego spotkania. Pokrzepieni i umocnieni siłą i mocą jego działania powróćmy do naszej codzienności świadomi, że jest On blisko nas. Niech towarzyszy nam przy tym Boże błogosławieństwo.

Komunikat

Drodzy Diecezjanie wraz ze swoimi duszpasterzami, od 1998 r., w odpowiedzi na apel św. Jana Pawła II zawarty w encyklice Evangelium vitae, Uroczystość Zwiastowania Pańskiego obchodzona jest w Kościele w Polsce jako Dzień Świętości Życia. Fiat Maryi, wypowiedziane w Nazarecie, było pełną wiary odpowiedzią na Bożą propozycję, że zostanie Matką Jezusa Chrystusa, Bożego Syna. Każde ludzkie życie jest darem Bożej miłości, który urzeczywistnia się poprzez współpracę Boga z człowiekiem. Bardzo serdecznie zachęcam wszystkich do modlitwy o ochronę każdego poczętego życia i troskę o jego duchowy i fizyczny rozwój. Niech nasza wspólna modlitwa w Uroczystość Zwiastowania Pańskiego o godz. 20.30 złączy nas we wspólnotę, która kocha życie i pragnie dla niego Bożego błogosławieństwa. Niech Matka Najświętsza wyprasza wszystkim Boże błogosławieństwo, a szczególnie małżonkom oczekującym potomstwa i rodzinom naszej diecezji. Z darem błogosławieństwa i modlitwą Wasz Biskup       † Jan Piotrowski

Posłuchajmy słów Ks. biskupa Józefa Zawitkowskiego poety, proroka naszych czasów: Czy Bóg stworzył koronawirusa? Nie wystarczą poprawne paciorki, litanie i koronki. Tu trzeba żebrać, tu trzeba krzyczeć i kołatać, żebrać, krzyczeć i kołatać, ale z wiarą ewangelicznej Syrofenicjanki i Kananejki. Jezu, a jeśli mnie nie wysłuchasz to się poskarżę Twojej Matce. Tu trzeba nam ludziom epidemii uklęknąć, nawrócić się, nie udawać niewierzących. Dziś bezbożni przejęli rządy nad światem. Usiłują decydować o życiu, o śmierci, o dobrem i złem. Była Środa Popielcowa w Roku Pańskim 2020. Ksiądz w kościele posypał mi głowę popiołem
i powiedział: Pamiętaj biskup, że jesteś prochem i w proch się obrócisz. Powinienem się obrazić, bo mam swoją godność, i nikt mnie nie będzie obrażał i nazywał – prochem. Nie! Jak to dobrze, że jest taki dzień
w roku, że ktoś mi powie prawdę, bez kadzideł, wierszyków, kwiatów i laurek. Prochem jestem, ale wiem, że w tym glinianym naczyniu swojego ciała, noszę tchnienie Boga, a to tchnienie nie umiera. Nie cały umrę pisał Wergiliusz a Mickiewicz powie mi inaczej: Czymże ja jestem przed Twoim obliczem, prochem i niczem, ale gdybym Tobie moją nicość wyspowiadał, ja proch, będę z Panem gadał. Ja wiem o tym, że z Boga i w Bogu jest moja wielkość: Czymże jest człowiek, że o nim pamiętasz, albo Syn Człowieczy, że o nim masz pieczę.  Oczywiście mnie niewiele mniejszym od aniołów. Czym się Panu odpłacę, a wszystko co mi wyświadczył? Dziękuję Ci, Boże, żeś mnie tak cudownie stworzył i w swoje dzieło tyle cudów włożył. Człowieku, gdybyś wiedział jaka Twoja władza, że o każdą myśl Twoją walczą szatan i anioły… Czy Ty w piekło uderzysz, czy w niebo zaświecisz? Pisał A. Mickiewicz. Jestem dla siebie wielką tajemnicą i niespokojne jest moje serce, dokąd nie spocznie w Panu pisał Augustyn. Wirus – to jakiś dla nas znak! A w tę właśnie środę dochodziły z daleka i nieśmiało głosy, że gdzieś daleko jest śmiertelna choroba, którą przynosi jakiś koronawirus. Przychodzą więc człowiekowi do głowy różne myśli: To dlaczego Pan Bóg stworzył takie śmiercionośne stworzonko? Szukam odpowiedzi. Czytam więc Księgę Rodzaju i przy każdym dniu stworzenia jak refren powtarza się wers: I zobaczył Bóg, że było dobre. I zobaczył Bóg, że wszystko, co stworzył, było bardzo dobre. A człowieka uczynił Bóg z mułu ziemi, ale na Swój obraz i Swoje podobieństwo. Stał się grzech. Przez grzech przyszła śmierć i wszystko, co do niej prowadzi. Z ziemi jestem wzięty i do ziemi wrócę, ale nie wszystek umrę, bo noszę w sobie tchnienie Boga, a to jest wieczne. Mówię to wszystko dlatego, że mówienie o śmiercionośnym koronawirusie stało się rzeczywistością. Piszę to w dniu 12 marca br. w Polsce są zarażone 44 osoby, jedna zmarła. Wszystko stało się groźne, wszyscy musimy być roztropni i nawzajem za siebie odpowiedzialni. Ogłoszono już pandemię, bo epidemia objęła cały świat. Najbardziej cierpią Włosi. Ponoć zlekceważyli zakaz zgromadzeń, a studenci i szkolniaki zamknięcie szkół potraktowali jako ferie. Roznieśli więc zarazę.
Wirus dotarł i do Watykanu. Zamknięto kościoły, nawet Papież schronił się za telebimem. I co na to Pan Bóg? Widzi i milczy? To jeszcze za wcześnie na odpowiedź. Co nam mówi o tym Pismo Święte? W Księdze Liczb jest opisane takie wydarzenie: Żydzi szemrali przeciw Bogu i przeciw Mojżeszowi: Po coście nas wyprowadzili z Egiptu? Żebyśmy wyginęli tu na pustyni?
Totalna opozycja. I zesłał Bóg na nich węże jadowite… zginęło bardzo dużo Izraelitów. Prosili więc Mojżesza: Wstaw się za nami, żeby Bóg oddalił od nas karanie, bo szemraliśmy przeciw Bogu. Mojżesz zawsze wstawiał się za wybranym narodem. Ocal nas. Przecież nie wyprowadziłeś nasz domu niewoli po to, aby nas wytracić? Jesteśmy przecież Twoim narodem.
Nie wydaj na zatracenie swojego dziedzictwa. Wtedy Bóg rzekł do Mojżesza: Sporządź węża i zawieś go na palu. Każdy kto spojrzy na węża będzie ocalony. I tak było. Jest Wielki Post i czytam w Ewangelii Janowej: Jak Mojżesz wywyższył węża na pustyni tak trzeba, aby i Syn Człowieczy był wywyższony, a każdy kto spojrzy na Niego z wiarą będzie miał życie wieczne. Coś mi to mówi. Bardzo wiele starań ponieśli: prezydent, premier, minister zdrowia, minister obrony, oświaty, kultury, administracji, cała służba zdrowia, straż graniczna i inni. Bóg Wam zapłać. Zmęczeni jesteście. Modlimy się za Was. Bóg wasz los odmieni ku dobremu. Chyba wszyscy Polacy poczuli się odpowiedzialni za siebie i innych. Odwołano wszystkie zgromadzenia, imprezy, szkoły, kina, teatry. Ludzie wykupili żywność. Dobrze! Niech im starczy na długo, niech będą spokojni. Ale totalna opozycja choć podpisała ustawę sejmową ma za złe rządowi, że za późno, że za mało i wszystko źle. Kiedy ty zmądrzejesz, głupia panno? I co będzie dalej? Ktoś ze znających sprawę mówi, że to dopiero się zaczęło.
A co na to Kościół? Podziwiałem mądrość Rządu że na początku żaden z ministrów nie wydał zakazu odnośnie zgromadzeń w kościołach. Premier prosił o modlitwę i czekał na decyzję biskupów. Mądre są zalecenia Episkopatu: możemy korzystać ze Mszy radiowych, telewizyjnych, księża zwiększą ilość Mszy Świętych, aby były mniejsze zgromadzenia wiernych, znak pokoju przez skłonienie głowy. Komunia Święta na rękę, a to już rodzi pytanie: Czy to Pan Jezus jest nosicielem wirusa? Dziękujemy Przewodniczącemu Episkopatu za mądre orędzie. Tak mówią prorocy i kapłani Boga. Jestem starcem, schorowanym, wybudzonym ze śpiączki, mogę więc spokojnie myśleć, słuchać, dziwić się i obawiać. Mogę modlić się z tymi, co się modlą, patrzeć na przerażenie bezbożnych, modlić się za tych, co służą tak ofiarnie, a z nadzieją. Wołam więc samotnie: Święty Boże… Od powietrza, głodu, ognia i wojny wybaw nas, Panie! Spostrzegam jak inne jest myślenie ludzi współczesnych od myślenia ludzi, co żyli przed nami. Stoi w Łowiczu krzyż, który przypomina epidemię cholery. Jest w Żychlinie – cmentarz choleryczny, znana była epidemia dżumy, tyfusów i innych zakaźnych chorób. Ludzie współcześni mają zaplecze całej służby zdrowia. Słuchają zaleceń znawców zagadnienia. Byłem zbudowany troską radia i telewizji i modlitwą wiernych. Tylko trzecia osoba w państwie potrafi ominąć wszystkie zalecenia i być ponad prawem. A to więcej niż grzech, to wstyd. Ojcowie nasi mieli większą wiarę i większe w Bogu zaufanie niż my. Opozycja mi powie: bo byli ciemni i głupi. Nie, byli od nas lepsi! Dziś bezbożni przejęli rządy nad światem. Usiłują decydować o życiu,
o śmierci, o dobrem i złem. A ostrzegał Bóg: Nie dotykajcie drzewa życia, bo umrzecie! Grzechy Sodomy chcą uczynić prawe. Procesje bezbożne, profanacje krzyżów, ołtarzy, obrazu Matki Bożej i bluźnierstwa przeciw Bogu i Jego Świętym. Może wystarczy. Straszne zło ogarnęło ziemię.
Czyżby Bóg jeszcze raz żałował, że stworzył człowieka?  To musiało się kiedyś tragicznie skończyć, bo aniołowie zła są po to, aby zniszczyć każde dzieło Boga i to największe – człowieka. Grzech człowieka jest źródłem wszelkiego zła. A grzech nasz stał się ogromny!A ja mam mądrość Świętej Żydóweczki Edyty Stein: Człowiek bezbożny, to osobowe, intelektualne nieszczęście. To przecież widać,  słychać i czuć przez szkło telewizora. Bezbożni powiedzą: To Wasza Święta. Nauka mówi inaczej. To mam bezbożnego który mówi tak o człowieku: Wychowajmy najpierw człowieka, bo gdy zaczniemy od polityki, to wychowamy politycznie uświadomioną bestię – pisał Igor Newerly. A ja takich politycznie uświadomionych bestii  bardzo się boję. Przez nich tyle zła na świecie. Człowiek człowiekowi zgotował ten los. Jeśli Bóg nie stworzył koronawirusa to kto? Nie wiem. Politycy wiedzą, nawet o tym jawnie mówią. Ja tylko wiem dlaczego była ptasia grypa. Spalono wtedy tysiące polskich farm drobiu. Była też świńska grypa, aby do dołów poszły tuczniki wielu naszych hodowli. Więc skąd koronawirus? Może ktoś świadomie, albo z głupoty otworzył puszkę Pandory, aby rzucić na kolana światową gospodarki światu pokazać, że i w Grenadzie też zaraza. Będą wiedzie ci co przeżyją. I już wiadomo. A ja dalej pytam, co Kościół na to? Wolę patrzeć na tych z przeszłości, co wiarę mieli większą niż dżuma i cholera. Mądry jest Kościół Matka moja, a co z wiarą? Święty Kardynał Boromeusz biskup Mediolanu w czasie zarazy nie zamykał Katedry, ale w procesji z Najświętszym Sakramentem obchodził miasto z modlitwą. Przebacz, Panie przebacz, ludowi Twojemu, a nie bądź zagniewany na nas na wieki. I Bóg wysłuchał. W czasie chorób zbiorowych kościoły stawały się szpitalami, a święte siostry, święci bracia narażali życie, aby chorzy mogli umierać jak ludzie. Siostro! Ja bym tego za milion dolarów nie robił. Bo pan jest bezbożny, a ja wierzę w Boga. O mój Święty Rochu, święty Szymonie z Lipnicy, Ojcze Damianie, Ojcze Bejzymie, Święta Tereso z Kalkuty, Siostry Szarytki. Rzućcie jeszcze raz z samolotu tysiące cudownych medalików, aby ocalony był Paryż. Matko Boska Łaskawa, Święty Andrzeju Bobolo, błogosławiony Władysławie z Gielniowa! Pod kolumną Zygmunta, na Placu Zamkowym uklękła wtedy Warszawa wierzących i śpiewała z wiarą: Święty Boże, Święty Mocny, Święty a Nieśmiertelny… Od powietrza, głodu ognia i wojny – wybaw nas. Krzyża Nowego Sącza, Was to Bóg wysłucha. Zlękli się zarazy i ludzi Kościoła. Słusznie, ale trzeba spytać: Gdzie się podziała nasza modlitwa, co czyniła cuda? Przestaliśmy się modlić. Za mało się modlimy, źle się modlimy! Pominęliśmy Boga, staliśmy się podobni do bezbożnych. A gdybyśmy się nawrócili jak Niniwici, czyż Miłosierny nie zlitowałby się nad nami? Na pewno tak! Tu trzeba naprawdę uwierzyć, że Bóg może nas ocalić. Jesteśmy sanitarnie, administracyjnie liturgicznie w miarę poprawni, ale to dziś nie wystarczy. Zachowanie liturgicznej ostrożności to za mało. To nie Pan Jezus roznosi wirusa. Trzeba mieć czyste serce i czyste ręce. I nie bójcie się!  Nie wystarczą poprawne paciorki, litanie i koronki. Tu trzeba żebrać, tu trzeba krzyczeć i kołatać, żebrać, krzyczeć i kołatać, ale z wiarą ewangelicznej Syrofenicjanki i Kananejki. Jezu, a jeśli mnie nie wysłuchasz to się poskarżę Twojej Matce.
Tu trzeba nam ludziom epidemii i uklęknąć, nawrócić się ,nie udawać niewierzących. Trzeba się wyspowiadać przed Bogiem i przed ludźmi. Moja bardzo wielka wina! Czy Bóg wysłucha? Wysłucha. Kto z Was się Mnie dotknął? Wiara Twoja Cię uzdrowiła. Pozwól szczeniętom zebrać okruchy spod stołu ich panów. Ja takiej wiary wśród Was nie widziałem. Taka wiara góry przenosi. Taką wiarą wzruszy się Bóg. Polacy posłuchali nakazu. Na Mszach Świętych było mniej niż 50 osób. A mnie przychodzi do głowy Abrahamowe targowanie się z Bogiem: A jeśli będzie 10-ciu sprawiedliwych ocalisz to miasto? Tak! Nie było dziesięciu. I to pomoże? Pomoże, bo ludzie staną się lepsi, a może przestaną plwać na siebie i żreć jedni drugich, pisał Mickiewicz, a może przypomną sobie, że jednego mamy Ojca w niebie,
a matką jest nam ziemia miła, co nas zbożem swoich pól jak mlekiem wykarmiła jak pisała Konopnicka, a może przypomną sobie, że tu królową jest sama Matka Boża i wyproszą, aby i teraz był Cud nad Wisłą, a Ona niech okazała, że jest Matką. Z potrzeby serca dzielę się z Wami wiarą, modlitwą i nadzieją. Bracia Czcigodni! Jest Wielki Post. Spójrzcie na krzyż z wiarą, a będziemy ocaleni. Umrze wirus, a zmartwychwstanie Chrystus, Zwycięzca zła i śmierci. I będzie Wielkanoc, a w czerwcu stanie w aureoli świętości Wielki Prymas Tysiąclecia i powie bezbożnym: Non possumus! a nam, którzy ocaleli powie: Kocham Was więcej niż własne serce! bo Nic nad Boga i Któż jak Bóg? Zatęsknią ludzie za Komunią Świętą. To są znaki czasu, trzeba nam je rozpoznać. A Duch Boży odnowi oblicze ziemi. Patrzcie jak się zmienia pisał Norwid i będzie nowa ziemia i nowe niebo, bo dawne rzeczy przeminęły. Ucałuje się sprawiedliwość i pokój i wierność z ziemi wyrośnie. Niech no tylko zakwitną ogrody. On Amen. Ostańcie z Bogiem – Ludzie Kochani!

owicz, 12.03.2020r.

NIECH BĘDZIE POCHWALONY JEZUS CHRYSTUS

Umiłowani w Chrystusie Panu Siostry i Bracia!
Na początek chcemy wszystkich, całą parafię, bardzo serdecznie pozdrowić. Ogarnięci Bożą radością, informujemy, że na prośbę Waszego Proboszcza my, duchowi synowie św. Franciszka z Asyżu – Bernardyni, przeprowadzimy w Waszej Parafii Misje Święte.Długa tradycja mówi nam, że Misje Święte to celebrowanie tajemnicy zbawienia, to wielkie dni sprawowania, głoszonym słowem Bożym i uroczystościami, tajemnicy miłosierdzia Bożego. To czas łaski dany nam przez samego Boga, który zaprasza nas do pogłębienia życia wiarą, będącą rękojmią i zadatkiem naszego zbawienia, do umocnienia naszej nadziei, bo tak łatwo ją tracimy w momentach zwątpienia, do rozpalenia serc ogniem Bożej miłości, opartej na przebaczeniu, całkowitym zaufaniu oraz ofiarowaniu siebie. Bardzo serdecznie zapraszamy Was na tę ucztę łaski i miłosierdzia. Jesteście przecież ludźmi szlachetnymi i pełnymi dobrej woli. Chcecie ratować świat przed niebezpieczeństwem nowej zagłady, a nasz polski naród przed groźbą niewiary, demoralizacji i nienawiści oraz niezgody. Pragniecie gorąco, by w rodzinach zapanowała miłość, zgoda i wzajemne zrozumienie. Żyjemy w nowym XXI wieku i III tysiącleciu chrześcijaństwa. Jest to dla nas wielka łaska, a równocześnie wezwanie, by wiarę i wartości duchowe wdrażać w swoje życie. Coroczne rekolekcje mają na celu pogłębienie życia religijnego, zaś misje, generalną naprawę życia wewnętrznego człowieka, który jest Dzieckiem Bożym. Mają zintegrować całą Parafię, jako duchową wspólnotę Dzieci Bożych. Wołamy zatem do Was słowami naszego umiłowanego rodaka, świętego Jana Pawła II: „Otwórzcie drzwi Chrystusowi!”. Przybywamy do Was jako duchowi synowie św. Franciszka, ale również jako synowie Maryi, Matki Najświętszej, pod okiem której odbywała się nasza duchowa formacja w Kalwarii Zebrzydowskiej, a którą Chrystus dał nam wszystkim za Matkę w czasie agonii na krzyżu. Zechciejmy zatem wraz z Maryją wpatrywać się i wsłuchiwać w Chrystusa. Uczmy się w czasie tych świętych zamyśleń Maryjnej umiejętności rozważania spraw Bożych w nadziei, że w tym znajdziemy pokój ducha i prawdziwe szczęście. Zróbmy więc wszystko cokolwiek powie nam Chrystus, Jej Syn. Ten czas Misji Świętych może zadecydować o całym naszym życiu, a nawet o naszym zbawieniu. Dla wielu będą to ostatnie misje w życiu. Umiłowani, Siostro i Bracie! Może Chrystus w czasie tych misji chce dać Ci ostatnią szansę na poprawę życia, nawrócenie, porzucenie nałogów i podjęcie ścieżki pokoju, dobra i miłości. Drodzy Młodzi Przyjaciele! Maryja w tym świętym czasie pragnie wskazać Wam właściwą hierarchię wartości i przywrócić wiarę w sens życia przyprowadzając Was do swego Syna Jezusa Chrystusa i ucząc zasłuchania w Jego słowa. Kochane Dzieci! Maryja nasza najlepsza Matka, pragnie przez posługę kapłanów i misjonarzy ukazać Wam jak bardzo Chrystus, Jej Syn Was ukochał i jak bardzo pragnie Waszej obecności w Kościele. Czcigodni Rodzice, Nauczyciele, Katecheci, Członkowie Grup Parafialnych!!! Zechciejcie zaprosić do udziału w Misjach Świętych swoich najbliższych, krewnych, przyjaciół, znajomych i sąsiadów. Niech nikogo nie zabraknie w tym czasie w świątyni. Kochani Chorzy i Cierpiący! Jesteście Skarbem Kościoła. Ofiarujcie swoje modlitwy i cierpienia błagając Boga o bogate owoce misyjne w całej Waszej wspólnocie Parafialnej. Zechciejcie Umiłowani w Chrystusie Siostry i Bracia każdego dnia, począwszy od tej 2 Niedzieli Wielkiego Postu, czyli od dzisiaj, ofiarować choć „dziesiątek różańca”, polecając intencje Misji Świętych, które przed nami. Obecny trzechletni program duszpasterski przeżywamy pod hasłem „Eucharystia daje życie”,
a ten rok pod hasłem Wielka Tajemnica Wiary”, któremu towarzyszy motto z Biblii: abyście uwierzyli w Tego, którego [Bóg] posłał”. Chcemy ten święty czas przeżyć pod opieką Maryi, Niewiasty Eucharystii, oraz pod duchowym przewodem św. Jana Pawła II i Sługi Bożego kardynała Stefana Wyszyńskiego, Prymasa Tysiąclecia, którego beatyfikację obchodzić będziemy 7 czerwca, wielkich miłośników Eucharystii. Niech nauczanie tych Wielkich Polaków i ludzi wielkiej wiary, stanie się nam na powrót bliskie, gdyż  byli oni nieustannie zatroskani o dobro nas wszystkich, dając wiele wskazań co do życia moralnością, miłosierdziem i troską o nasze życie rodzinne i społeczne, ale nade wszystko troską o rozwój naszej wiary. Nich zatem Duch Święty oświeci nas wszystkich swoim światłem, byśmy dobrze przygotowali się do tego wielkiego wydarzenia i jeszcze lepiej je przeżyli dzięki łasce Bożej. Z wyrazami szacunku i pamięci modlitewnej misjonarze: OO. Bernardyni.                                                                                                                                                                                                                                                                

Publikujemy treść listu Ministra Zdrowia:

Szanowni Państwo

Większość państw Europy, w tym nasi najbliżsi sąsiedzi, odnotowało już przypadki zarażenia koronawirusem. Zapewne i my w Polsce doświadczymy pierwszego przypadku zarażenia. Najważniejszy w kontakcie z każdym wirusem jest dostęp do informacji, wiedza,
a także spokój i zdrowy rozsądek. Inne koronawirusy od dawna są w Polsce przyczyną infekcji dróg oddechowych. Co niezwykle istotne, ok. 80 proc. infekcji wywołanych koronawirusem z Chin przebiega w sposób łagodny. Objawy są identyczne z objawami grypy. Również przebieg samej choroby jest bardzo podobny. I tak jak w przypadku zarażenia wirusem grypy musimy być ostrożni i poddać się leczeniu by nie dopuścić do powikłań. Najważniejsze więc byśmy dokładnie wiedzieli jak się zachować w przypadku kontaktu z osobą zarażoną lub gdy nas samych dotknie infekcja. Przede wszystkim unikajmy wszelkiego kontaktu z osobami kaszlącymi i kichającymi. Zachowujmy wszelkie zasady higieny, na czele z systematycznym myciem rąk. Jeżeli nie byliśmy za granicą w rejonach wysokiego ryzyka, a mamy objawy chorobowe 38 ℃, kaszel lub duszności udajmy się do lekarza pierwszego kontaktu.

Jeżeli byliśmy w ciągu ostatnich 14 dni w Północnych Włoszech lub Chinach i mamy gorączkę, czyli minimum 38 ℃i kaszel, powinniśmy jak najszybciej skontaktować się z Sanepidem i udać się do najbliższego szpitalnego oddziału chorób zakaźnych, ale nie środkami transportu publicznego.

Jeżeli natomiast wróciliśmy w ostatnich dniach z zagranicy, gdzie wystąpiły zarażenia koronawirusem, ale nie mamy żadnych objawów chorobowych, kontrolujmy dwa razy dziennie temperaturę ciała i ograniczmy nasze kontakty towarzyskie przez najbliższe 14 dni. W razie wątpliwości zadzwońmy do najbliższej stacji Sanepidu lub na infolinię NFZ.

Listę oddziałów zakaźnych oraz ważne numery telefonów znajdą Państwo na stronie internetowej Ministerstwa Zdrowia – mz.gov.pl

Informację można tez uzyskać na infolinii NFZ – 800 190 590.

Minister Zdrowia
Prof. Łukasz Szumowski

 

Katolicka Poradnia Życia Rodzinnego

Dyżur  w każdą I, III  niedzielę miesiąca po mszy
o g.8.00. Spotkanie w innym terminie można uzgodnić telefonicznie – tel. 602 308 343. Doradca Życia Rodzinnego pani Olga Batko. Nr misji 1/2018